W niedzielę , po Bieszczadzkich Aniołach, wędrowałem samotnie szlakiem Wołosate- Rozsypaniec-Halicz-Tarnica-Ustrzyki Górne. Schodząc z Halicza w stronę Tarnicy napotkałem przy szlaku świeży krzyż z zapalonym zniczem. Czy jest to miejsce , w którym na początku lipca została rażona piorunem turystka??? Bo jeśli tak to znaczy,że nie udało jej sie przeżyć wypadku...Czy ktoś zna odpowiedź?