Więc jak?
Zabraniać, potępiać, dopuszczać i stosować powszechnie?
Tablic ku pamięci w miejscach śmierci osób jest wiele i z bardzo różnych powodów.
Niektóre jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować - wtopiły się w naszą obyczajowość. Np tablice "wojenne" w Warszawie umieszczone na kamienicach w miejscu rozstrzeliwań. Tablice "w służbie" - np. zginął w akcji ratowniczej. Tablice "katastroficzne" - autobus wpadł na drzewo - zginęło kilkadziesiąt osób (już moja akceptacja zaczyna się chwiać). Tablice "wypadkowe" - "Tu zginął śmiercią tragiczną nasz ukochany 19 letni synek wnuczek ....". Po pijaku, przy 160 km/h, bez kasku, przywalił hondą w latarnię. I wianuszek zniczy.
Tablica pod przełęczą pewnie mieści się w logice tablic "na służbie"
na Dwerniku - Kamieniu - nie wiem
Tej przy jeziorkach Duszatyńskich bliżej jest do "wypadkowych"
Długi