Piotrze,

Primo: ja nie dla laurów to robię.
Secundo: deskowanie robiło się kiedyś, kiedy nie było OSB. Masz rację: OSB jest droższe za metr kw., niż deski, ALE
dostaliśmy 2 palety za darmo, deskowanie idzie nieporównywalnie wolniej, a my mieliśmy 2 tygodnie na wszystko (minus pogoda, minus nawalanka tartaku).
Gdybyśmy już mieli gonty, nie dawalibyśmy OSB wogóle, tylko od razu kontrłaty i łaty i gonty. Ale nie wiemy kiedy one będą, więc trzeba nabić coś pod papę. Na razie. Tym szybkim czymś jest OSB.
Wiem, że OSB faluje - to z winy krzywych krokwi. To nie ma znaczenia konstr., a co do estet., to wyrównamy łaceniem pod gonty. Oczywiście, że będzie wiele do poprawienia, ale nie konstrukcja jako taka. Przyjmuję zakłady, ale uprzedzam - zagramy wysoko.
Natomiast o co Ci chodzi z tym praniem gwoździ, to jej Bohu nie wiem. Mieliśmy to kleić?!

Jesteś kolejnym dyskutantem, którego serdecznie zapraszam do współudziału w robieniu wszystkich błędów przy budowaniu chaty. Weź przykład z postawy Damiana.
Pzdr
Julo