Najlepiej, jak wypowiedzą sie fachowcy, ale z tego, co ja się orientuję (a była o tym mowa na spotkaniu Klubu Otryckiego w Warszawie), problem jakości tego drewana został uwzględniony i podobno wcale to nie jest duży pdoblem.
Ładnych kilka lat temu sam wykonywałem (tj zleciłem wykonanie) wybicia skosów sosnowymi dechami. Przyjechały z Reszla prosto z suszarki, zaś ich stopień "wysuszenia" też pozostawiał wiele do życzenia. Były obawy, że po jakimś czasie wszystko się porozłazi. Minęło wiele lat i nic złego się nie stało. Więc może i tym razem nasze obawy są na wyrost....
Pozdrawiam