A Wy otjebities od tej budowy !

Primo: byliście na Otrycie, wiecie jak jest "łatwo" wciągnąć tam materiały i sprzęt.
Secundo: inwestor jest zarazem wykonawcą w systemie gospodarczym.
Tertio: owi szlachetni zapaleńcy nie mieszkają w Bieszczadach, jeżdżą tam przez ponad pół Polski, kiedy tylko mogą wygospodarować trochę czasu (być może kosztem rodzin, pracy, nauki, a już na pewno kosztem własnego wypoczynku).

Po co więc mącić radość ? Tym bardziej, że to nie "dobre rady", gdyż konstrukcja już stoi.