I myślę, że na taką pomoc możecie liczyć. Powiem więcej - nie zdziwcie się, jak zajedzie na Otryt niejeden z tych, którzy teraz trochę być może przez przekorę próbują różne niedociągnięcia wytykać.
Kochani, to jest trochę inaczej niż Wam się wydaje.
Forum ma swoją specyfikę i - wierzcie mi - różne, oj różne rzeczy tu się już działy...
Czasami jest tak, jak w przysłowiu - kto się lubi, ten się czubi. Czasami jest i tak, że ktoś kogoś naprawdę nie lubi, a mimo wszystko - jako Forum - istniejemy i w końcu potrafimy się dogadać, albo, przynajmniej, szanować...
Zacni Otrytczycy, w ogromnej chyba większości, jesteśmy pod wrażeniem Waszej pracy i oddania sprawie.
Trzeba na Otryt po prostu wejść, pomóc i.... co ja będę podpowiadał - żyjemy w kraju, w którym ludzie wiedzą, co się robi, żeby się nie rozeschło.
Pozdrawiam


