Spokojnie, jak wszystko dobrze pójdzie to juz na jesieni będzie gdzie z krzyża spuszczać.![]()
Natomiast co do indolencji, to raczej mam na myśli nieznajomość celów, założeń i wykonanych działań a nie brak fachowości w jakiejś dziedzinie. To troche tak jakby ktoś krytykował mój samochód że nie ma dachu, a ja od lat marzyłem o kabriolecie. Dlatego ma rację Kriss że przy piwku zupełnie inaczej ta dyskusja by sie toczyła i dlatego zapraszam raz jeszcze wszystkich na Górę, by przy konstrukcji pogadać o celach, założeniach, wykonawstwie i parametrach.
Pozdrawiam serdecznie


