Wiesz co DŁugi? Ale przewodnicy niekiedy daja upust swojej fantazji i wciskaja nieraz takie sciemy, że szczeki sie zaciskają. Wiem bo mam mnóstwo znajomych wśród nich. Potem mówia tak "my nie jestesmy winni, winni są ci, którzy to łykają, he he he). Tak że to co mówi przewodnik, to hmmm...trzeba by brać przez... pół? i absolutnie nie traktowac tego jako lekcji historii:D:D:D chociaz może..... Myslę, ze nie obrażą sie przewodnicy:D:):) choc może tez sie okazać, że włożyłam "kij w mrowisko".


Odpowiedz z cytatem