Ten drugi, jeśli się nie mylę, to "Preludium" Wierzyńskiego, lubię, nie powiem, choć za cholerę nie wiem, kto ostatnio to śpiewał. Ale za to pewien jestem, że o świecie co do końca nam zbieszczadział śpiewał Dom o ZIelonych Progach", więc strzał był celny. Byłem zresztą na "W górach jest wszystko co kocham..." z ich udziałem, w grudniu bodaj (albo w styczniu?...) w Łodzi. Ekstra grają, super się bawią.


Odpowiedz z cytatem