Przeholowaliście Panowie i świętą rację ma Irek. Pozjadali wsje rozumy i we łbach się poprzewracało? Jeszcze sie taki nie urodził.
Owszem, zdarzają się pytania tak banalne, że "nóż" się w kieszeni otwiera i sam nie jestem bez winy, bo czasem lubię sobie zażartować - ale cholera jasna, nie róbcie z tego reguły, bo niedługo dojdę do wniosku że to już jest tylko forum dla grupki "my_to_dopiero_k..a_cool" z miejscem na gadki wyłacznie o d.. Maryni i wypocinami niespełnionych poetów.
Człowiek sie kulturalnie pyta. O co? O internet. W 2004 roku smial sie zapytac o internet. I jeszcze pewnie pierwszy raz w Bieszczady jedzie - a paszoł won. Może wstęp na forum zrobić dla tych ktorzy byli w B np. od 150 razy w góre, albo lepiej dla tych którzy w B nie jeżdżą samochodem i nie maja komorek? No jak to? Komóry macie a internet wam przeszkadza? To nie przystoi... Człowiek chce z Internetu korzystać,wolno mu? Wolno. A może w ryło każdemu kto je schabowego bo my akurat wcinamy ruskie? Nieładnie.
No i nie zdzierżyłem cholera , a ciągle sobie powtarzam żeby sie wreszcie zamknąć