Odnoœnie internetu w Bieszczadach to z pewnoscia pytanie nie jest blache .
Tak sie sklada iz akurat w moim wypadku nie moge sobie pozwolic na tydzien bez dostepu do netu . W zeszlym roku wybierajac sie w Bieszczady zabralam laptopa , nowa komorke ( ktora specjalnie na ta okazje musialam sobie zakupic ) , uruchomilam w niej GRPS i juz pelna optymizmu liczylam na to ze spedze spokojnie urlop .
Niestety moj optymizm jak szybko sie pojawil tak szybko znikl . W Bukowcu nad Solinka moja komoreczka okazala sie bezwartosciowa - brak zasiegu (Idea) .
Chcial , nie chcial trza bylo co dwa dni zrywac sie z rana i o 9,00 i z laptopem pod pacha meldowac sie nad zalewem w Polanczyku celem wypelnienia powinnosci sluzbowych .
Na domiar zlego kompik sie zbuntowal - siadla mu bateria i tu juz byla czarna rozpacz .
Bedac w Bieszczadach we wrzesniu a konkretnie 30 wrzesnia przejechalam cala petle bieszczadzka i na calej jej trasie nie udalo mi sie zlapac zasiegu . Z pewnoscia brak zasiegu spowodowany byl nieustatnnym zachmurzeniem i opadami - tak wiec moj kontakt z netem w bieszczadach okazal sie nierealny . Pani pracujaca na poczcie w Wolkowyji utatowala mi w tym dniu tylek udostepniajace kabelka telefonicznego .
Reasumujac :
- na dzien dzisiejszy wiem gdzie moge w bieszczadch znalesc polaczenie z netem
- na GPRS nie licze bo z tym roznie bywa
- wybierajac kwatere szukam takiej gdzie mam dostep do telefonu

Chcial , nie chcial taka moja praca ze biesy czy nie biesy laptopa zabieram , choc wkurza mnie strasznie ............ no i te powracajace mysli :zostawic w aucie ? czy moze nie ? ukradna ? czy sie uda ze nie ?

A.... wiem , wiem , trzeba zmienic siec , ale bywam w tych biesach nieczesto a wszedzie indziej GPRS mi dziala , zreszta szef wybral operatora ................[/list]