Jestem zdumiony . Choć "młody na forum" to uważam ze nie pozarłem jeszcze wszystkich rozumów. Ludzie dajcie sobie siana. Do tej pory traktowałem niektórych stałych bywalców tego forum za ludzi z którymi można w kulturalny sposób pogadac o naszej chyba wspólnej a nie prywatnej pasji jaką są Bieszczady. Mam do Was zal ze z tak błachego powodu jak post bartka 134 daliscie sie sprowokować do publicznego prania brudów. Wyczuwam tu nutke walki o jakies blizej mi nie znane wpływy. Pomyślałby kto ze nasladujecie dosłownie, nie tylko w przenośni -Matkę Naturę. A bartek 134 czyta te wasze wypociny i mam nadzieje ze ma niezłą zabawe. Zapewniam Was ze My "kandydaci na bieszczadników" mamy jednak troche oleum w głowach i nie rzadko wiecej niezbednego doswiadczenia życiowego niż niejedni tutejsi goscie kilometrów w nogach. Apeluję więc aby dac pokoj publicznemu ośmieszaniu wszystkich którzy próbują w kulturalny sposób dowiedziec się czegos pożytecznego o w końcu naszych biesach. Cieszmy sie ze wybrali NASZE forum aby dotrzec do tych naprawdę podstawowych informacji, chocby miało to byc pytanie o dostep do netu.![]()
Troche mi smutno zeby nie powiedziec....![]()
Pozdrawiam


