Może i pilnowany ale w zimie wcale nie odsnieżony: jak ludzie zobaczyli mój wóz terenowy to zaczeli krzyczeć z radości bo po 2 godzinach sniezycy równo i dokładnie dosypało żeby nie mogli wyjechać. Więc sie zaczeło wyciaganie samochodów z zasp, w sumie 5 sztuk. Jak już zaparkowałem to pani skwapliwie do mnie podeszła z tekstem: ooooo dobrze że pan przyjechał bo już miałam dzwonić do zięcia żeby przyjachał im pomóc;2,50 za godzine (cena o ile dobrze opamiętam)...
no i trzeba było bulić :(
pozdr.
PYTON