No i ten przed ostatni odcinek też chyba rozbiję: Z Cisnej czerwonym, ale nie do samego Duszatyna, tylko do bazy studenckiej za przeł. Żebrak i dopiero stamtąd następnego dnia do Komańczy.
długi, odpoczynek planowałem w "Moskałówce" na Jaworcu. W Duszatynie to zdaje się nic ciekawego nie ma... o ile pamiętam to rzeczka, bezpańskie :) pole namiotowe no i już raczej w dolinie....
Na szczęście urlop mam troszkę dłuższy, także będę mógł przeciągnąć pobyt o te dwa, trzy dni :)


Odpowiedz z cytatem