prawda... pare dni temu krecac sie w okolicach Runiny, tzn dochodzac do niej z Ruskego i od niej na granice zgubilismy szlak jakies 4 razy... z drugiej strony to w koncu gory mniej ucywilizowane niz chocby Tatry, a szukanie szlaku to tez frajda. Innym miejscem w ktorym czesto gubilem szlak jest niebieski z Widelek na Magure Stuposianska, ale tamZamieszczone przez WueM
"odnalezienie sie" to banal...
a wracajac do Runiny - to chyba najlepsze miejsce, na jakie trafilismy tego roku podczas trasy po Bieszczadach... spokoj, przyjazni ludzie, pijalnia piwa... udal nam sie nawet futbolowy sparing 2SLO Warszawa kontra mlodziezowka FC Runina ;)


Odpowiedz z cytatem