A ja napiszę tak. Faktycznie bedąc w Bieszczadch nieraz kląłem na ich kiepskie oznakowanie. na brak jakichkolwiek oznakowań przez dwa, trzy kilometry, a póżniej nagle cztery na raz, każdy co trzecie drzewo. Ale...co tu dużo gadać, te chwile wspominam teraz jak najlepiej...![]()


Odpowiedz z cytatem