Ktoś ma racje mówiąc, że za szlakowanie ktoś bierze pieniądzę. Sam jestem instruktorem szlakowania w Bieszczadach i mam tyllko jedno pytanie. Dlaczego turysći za darmo niszczą to wszystko nie zadając sobie pytania kto to robił ,jakim kosztem i za ile. Chetnę zabiorę do tej pracy każdego chetnego i dam dwa razy tyle ile ja biorę. Ciekaw jestem ilu się zgłosi. Spytajcie tych co renowali niebieski z Wołosatego na Tarnicę po drodze krzyżowej.