O tym, czy coś jest, czy nie jest tajemnicą, decyduje przede wszystkim treść "tego czegoś". Nadanie odpowiedniej klauzuli jest już tylko kwestią tzw. wtórną.
Argument, że gdzieś już tam o tym publicznie dyskutują, mnie nie przekonał. Sprawy tajne, a nawet ściśle tajne (kiedyś zwane: tajne specjalnego znaczenia), czasami przenikają do wiadomości publicznej - przypadkowo lub celowo. W tej drugiej sytuacji "ktoś za tym stoi" i manipuluje. A manipulowani o tym nie wiedzą, dyskutują sobie publicznie w najlepsze, wywlekają na światło dzienne kolejne szczegóły i ... leją tym samym wodę na młyn manipulatora.
I to było wszystko, co ja osobiście miałem do powiedzenia w niniejszym wątku tematycznym.


Odpowiedz z cytatem