Spłonęło na pewno w październiku 1977.
Byłam wtedy na 9-dniowej trasie rajdu "Połoniny", mieliśmy rezerwację w tym schronisku, a spaliło się dosłownie kilka dni przed tym zanim tam dotarliśmy.
Ostatecznie spaliśmy gdzieś w Smereku (wtedy był to Świerków), a podchodząc na Łopiennik mijaliśmy dosłownie jeszcze dymiące pogorzelisko. Bardzo przykry widok.
Rzeczywiście fajnie byłoby gdyby to schronisko odbudowano, miejsce jest piękne.
B.


Odpowiedz z cytatem