W okolicach Soliny i w całych Bieszczadach sytuacja sie poprawiła. Nie ma juz zagrozenia powodziowego, przestał padac deszcz, dzis jest jaka taka pogoda, bo tak idealnie całkiem nie jest. Jest troche chmur, ale w sumie jest ciepło. Wyschły nawet błota, wczoraj byłam na shantach (Cypel Polanczyk) i az sie zdziwiłam, że po tych ulewach było względnie sucho. (nie było bajora). A shanty były super, był kto?


Odpowiedz z cytatem