No i dzięki Bogu, że przestało padać. Mogła dojść do skutku zaplanowana impreza w Polańczyku, i - przede wszystkim - ustępuje zagrożenie powodziowe w całym rejonie.
Z tego, co podają środki masowego przekazu, straty szacuje się na ok. 70 milionów złotych. Często szkody dotknęły gospodarstw, które nie mogą sobie pozwolić nawet na wykupienie polisy ubezpieczeniowej. Może dlatego sytuacja ta nie potrafiła jakoś mnie rozbawić.
Dzięki Martynko za dobre wieści.
Poza tym naprawdę przyjemnie jest przeczytać w końcu post napisany po polsku...
Pozdrawiam