Bardzo mi się te dwa posty, tj. Zosi Samosi (Martyny ?) i Szaszki spodobały.
Masowa impreza niekomercyjna to faktycznie w normalnych warunkach utopia. A w warunkach nienormalnych - proszę bardzo: urodziny Kim Dzong Ila, rocznica "rewolucji" Fidela Castro ... (coraz mniej przykładów).
Przy okazji może trochę stonki wzięło dobry przykład i się ucywilizowało (w znaczeniu: zaniechało dewastacji i śmiecenia).
Ps. Nawet nasze dyżury w Dwerniku (nie wspominając o KIMB) też posiadają aspekt komercyjny, którym jest większa sprzedaż piwa i pierogów oraz reklama "Piekiełka" (nieskromnie proponuję zmianę nazwy na "Gospoda Stałego Bywalca").


Odpowiedz z cytatem