I tego typu warunki to najbardziej prawdopodobna prognoza pogody dla Bieszczadów w ostatnim okresie.Mnie bardzo często zdarza się,że wchodząc na tarnicę po drodze spotykam wszystkie cztery pory roku
Ostatnio miałem przyjemność to przeżyć w niedziele podczas wypadu na Halicz.
Mżawka, deszcz, wiatr, MGŁA - i kiedy nie byo już nadziei na polepszenie... po blisko godzinie rytualnych modłów na szczycie Halicza stał sie cud! Mgły sie rozpierzchły i zaczał sie wyłaniać nakpiękniejszy "haliczowski" widok jaki kiedy kolwiek widziałem!!
Dlatego nie należy sie zrażać zła pogodą, bo koniec konców może nas czekać wspaniała nagroda.
A propos samego podejścia to z Wołosatego na Przełęcz Bukowską to nawet po największym deszczu idzie sie bez przeszkód, a wyżej też nie było tragedii - dobre buty w całości pozwalały na bezpieczne przejście.
A i jeszcze jedno - takie warunki mają jeden przeogromny plus czyli, jak to podają w komunikatach "ruch turystyczny - znikomy", co pozwala w środku sezonu cieszyć sie ciszą i spokojem na jednej z najbardziej odwiedzanych bieszczadzkich górek.
Poniżej kilka z ponad 200 (niezwykle amatorskich i morderczo skompresowanych zdjęć) z Niedzieli.


Odpowiedz z cytatem