Drogi Długi.Zamieszczone przez długi
Może i niepotrzebnie pakuję się w ten studencki wątek (bo juz od dawna - niestety - studenten nie jestem), ale poruszacie tu ciekawe zagadnienia, więc nie mogę sobie odmówic przyjemności zabrania głosu.
Co do czasu studiowania i krotności powtarzania roku, to cała sprawa wyglada nie tak prosto... Trzeba się na coś zdecydować: albo faktycznie szkoda czasu - i wtedy nie ma sensu całej tej zabawy przeciągać w nieskończoność, albo wyznajemy zasadę - że ćwiczenie czyni mistrza... Pytanie tylko: ile w tym naszej życiowej filozofii, a ile dorobionej na siłę teorii?![]()
A co do ortografii... no cóż, mam zupełnie odmienne niż Ty, Długi, zdanie. Nie masz racji, ale czuję, że dyskusja na ten temat ani niczego nie zmieni, ani nie da nikomu z nas najmniejszej satysfakcji. Nie pisz tylko, że znajomość ortografii nikomu nie jest potrzebna, bo w sposób bardzo łatwy udownię Ci, że jesteś w błędzie - mnie jest potrzebna. I wierz mi, nawet na naszym Forum, jest bardzo wiele osób, które są przekonane, że dbałość o czystość ojczystego języka to coś więcej niż "śmieszna i niemodna maniera"...Jezyk jest tym, co określa i cementuje narody; język - i czesto tak w historii narodów bywało - pozwolił im przetrwać okropieństwa wojen, zaborów, najazdów. I jeden jest język polski. Jeden jego kanon. Dlatego trzeba się tego języka po prostu nauczyć.
Widzisz, ja nie umiem tańczyć, ale też i nie pcham się do baletu...![]()
Kończę, bo temat, jak na okres wakacyjny, mało atrakcyjny i wręcz nudny może się niektórym wydać.
Pozdrawiam
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem