Co do kijków trekingowych to nie próbowałem, ale podejrzewam, iż sprawdzają się jedynie w samotnych wędrówkach albo w łażeniu po górach na wyścigi, osobiście wolę wędrówki w towarzystwie i gdybym nosił kijki w obu dłoniach to by mi przeszkadzały np. w podtrzymaniu w razie potrzeby osoby, z którą wędruję albo w podaniu jej ręki na stromym podejściu, a co do szybkości przemarszu to nigdy mi na nim nie zależało, gdy znajdowałem się w tak pięknym miejscu jak Bieszczady, wolę 10 razy klapnąć na odpoczynek i upajać się widokiem trasy, którą pokonałem, takie pokonywanie dłużej zostaje w pamięci.

Pozdrawiam
ww