Ale ja nie mam dredów (niestety), wiek też nie cielęcy, a było nas 2 baby + facet. No może byliśmy troche umorusani błotem, ale na Bieszczady to nie nowina.
Co ciekawsze, kierowcy tzw. gorszych samochodów usprawiedliwiali się gestami, że maja fulla lub kończą w danej miejscowości. Te lepsiejsze bryki śmigały bez zdejmowania buta z gazu.
Peter P - jak zmienisz plany na 2 połowę września, to machaj, ile wlezie. Na pewno się zatrzymamy.


Odpowiedz z cytatem