Od wielu lat jeżdżę w góry, nie tylko na wycieczki grupowe, ale również indywidualnie. Kocham Tatry i Beskidy i tam spędzam większość wolnego czasu. W tym roku z ciekawości postanowiłem pojechać w Bieszczady i niestety padło na ten nieszczęsny "Wołosań". Trudno pojechać 702km, żeby sprawdzić, jakie warunki oferuje pensjonat. Za osobo-dobę płaciliśmy 48zł. Nie znam realiów bieszczadzkiej bazy noclegowej (a właściwie już znam), ale za tę kwotę w Tatrach bądź Beskidach otrzymuje się kwaterę na wysokim poziomie z super (a przynajmniej obfitym) jedzonkiem.


Odpowiedz z cytatem