Za to na mnie nie spadł strop....ani ja ze stropem.
Zarówno w czasie snu jak i na budowie:)
Za to w Dźwiniaczu osioł ugryzł mnie w zadek, co zostało uwiecznione na zdjęciu.
Zaś co do rozpadającego się łóżka...
Wazyłem wtedy 80 kilo (teraz ważę mniej). Kumpel w pokoju umęczonym głosem rzekł "mogli by tu wreszcie zrobić jakiś remont" No i słowo stało się ciałem.
Z tego co pamiętam, to Zatwarnica była w całkiem niezłym stanie, chyba że wydarzył się jakiś kataklizm. Ale od kiedy zajmuję się Łopienką, to częstotliwość moich odwiedzin w różnych noclegowniach drastycznie zmalała, na rzecz onej bazy właśnie. Również i informacje są chyba nie najświerzszej daty.
No i jak już wspomniałem o Łopience... w ramach akcji "podnosimy standart" w te wakacje będziemy mieli 40 nowiutkich materacy i nowe koce. Połowę sfinansowało PTTK, a połowa pochodzi ze składek. Nie wytrzymałem, żeby się nie pochwalić :D
Lech


Odpowiedz z cytatem