Ja w sumie w większości się zgadzam z SB, jednak co do partycypacji w kosztach mam zdanie nieco odmienne.
Czasy obecnie nie nalezą do najłatwiejszych i sprzyjających podróżom, ponadto nikt z nas nie cierpi na nadmiar gotówki i sądzę, że nie nalezy potepiać jeśli ktoś w zamian za podwiezienie zażyczy sobie drobnej sumy.
Oczywiście wszystko zależy od odległości, oraz stosunków jakie łaczą kierowcę i pasażera (osoba obca, kolega, przyjaciel) jednak mnie o wiele lepiej w sensie samopoczucia podróżuje sie, jeśli dorzucę się do paliwa - nawet jeśli kierowcą jest osoba znajoma.
Jasne, jest, że nikt nie bedzie się bił, jeśli kierowca odmówi przyjęcia zapłaty, niemniej nie potepiajmy go jeśli weźmie.
A może by tak założyć nowy dział z takimi usługami, albo choć "przykleić" taki watek, aby zawsze był widoczny.


Odpowiedz z cytatem