No to może się spotkamy gdzieś po drodze. Jeśli nic nadzwyczajnego nie pokrzyżuje moich planów, dokładnie 15 września rano wyjeżdżam z W-wy. Jadę przez Radom (stamtąd zabieram kolegę), potem kolejno: Iłża, Ostrowiec Św., Opatów, Lipnik, Klimontów (omijam Sandomierz i Tarnobrzeg), Rzeszów, Sanok, Lesko, Ustrzyki Dln., Czarna, Lutowiska, Sękowiec.Zamieszczone przez Kriss40
Nie oferuję miejsca w samochodzie, bo go nie mam. Bagażnik będzie załadowany klamotami 2 osób na 3 tygodnie pobytu, a na tylnym siedzeniu znajdzie się klatka z kotką.
Za to w Bieszczadach nigdy nie odmawiam podwiezienia turystów (za darmo, oczywiście). Nawet "plecakowców" - mam spory bagażnik, gdzie można upchnąć ich dobytek. W zeszłym roku miałem przez to nawet małe "komplikacje". Na drodze z Mucznego zabrałem 2 studentów z plecakami, a 2 -3 km dalej zatrzymała mnie Straż Graniczna. Już mieli nas puścić, gdy niepotrzebnie powiedziałem, że "ci panowie są moimi autostopowiczami". Nie tylko, że wtedy ich również wylegitymowano, lecz także jeszcze raz przejrzano moje dokumenty. Trwało to z kwadrans.


Odpowiedz z cytatem