Witaj Asiczko. Bardzo mi przykro, że niema już echa, ale myslę że twój upór i nasza wydatna pomoc przyczynią się do realizacji proponowanych przez ciebie zamierzeń. Ja chętnie zgadzam się na twoją propozycję a jako dziennikarz oferuję swoje usługi. Nawet mam temat na materiał dotyczący mojego ostatniego pobytu w Biesach, ale z uwagi, że dopiero wczoraj wróciłem i nie mogę się jeszcze przestawić na opoczyński wymiar będzie on trochę z poślizgiem.