Smutne, nie? Za mna też juz sporo. Ale jeszcze jedna wyprawa czeka: rowerem. W drugiej połowie września. I juz tylko tym żyję.
Smutne, nie? Za mna też juz sporo. Ale jeszcze jedna wyprawa czeka: rowerem. W drugiej połowie września. I juz tylko tym żyję.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)