Ów sztuczny policjant (na w/w zdjęciu) stał tam tylko ok. 3 miesięcy. Komuś chyba przeszkadzał, bo szybko został zniszczony (powybijane szyby, utrącony kogut, oderwane zderzaki), po czym został usunięty przez policję (co by nie straszył wyglądem). Faktem jest, że w tym miejscu bardzo często stoi policja (z radarem). W ogóle na trasie Rzeszów-Sanok policja lubi stać w wielu miejscach, chyba jest to najbardziej obstawiony rejon w Polsce. Nigdzie nie spotkałem trzech kontroli na przestrzeni 1 kilometra. Pierwszy łapie za szybkość, drugi za miganie światłami, trzeci - znowu za szybkość.
Co do fotoradarów, niedawno w internecie ktoś opublikował mapę fotoradarów, na ile jest ona aktualna - trudno powiedzieć.
Wiesiek


Odpowiedz z cytatem