Witam!
Mnie również bardzo interesuje temat Sianek i Komańczy. Mój pradziadek był szefem straży granicznej, dziadek się tam wychował a mój wuj w Siankach przyszedł na świat. Przyszła akcja Wisła rodzina uciekła do rodziny w Poznańskiem a pradziadek jako, że pracował w starzy granicznej był pilnie poszukiwany to uciekł do Rumunii. Po całym majątku jaki kiedyś mieli w Siankach dzisiaj nie ma śladu.