A swoją drogą czy to nie ciekawe? Wzdłuż całego bieszczadzkiego odcinka granicy polsko-słowackiej istnieje szlak turystyczny. Natomiast znaczna cześć terenów sąsiadujących z Ukrainą jest niedostępna. Mnie nie przekonują te ogólniki Parku o słabej infrastrukturze, długich odcinkach do przejścia itd.
Wydaje mi się, że jest to problem poważniejszy i dotyczy niemal całokształtu polskiej polityki wobec wschodniego sąsiada, a to już za dużo jak na skromnego turystę :)
I tylko Opołonka żal