Ile razy pojawi sie post dotyczący Chaty Socjologa, tyle razy przewala sie fala goryczy, pretensji, narzekań, inwektyw i innego syfu. Dajcie sobie spokój, bo w taki sposób do niczego nie dojdziecie (dojdziemy). Ci którzy nie lubią Otrytu - niech go po prostu zignorują. Ci co Otryt kochają, niech go budują i kochają... kochają i budują...
Szanowni odbudowniczowie Chaty: Powinniście być dumni z faktu, że to Wam przypadło w udziale budować chatę od nowa. Tymczasem mam wrażenie, że robicie z siebie cierpiętników (niedowartościowanych z resztą). Ja na prawdę dobrze Wam życzę (jestem z tych, którzy Otryt kochają... I przykro mi, że nie mogę Wam pomóc) ale chyba powoli mam dość wszechogarniającego malkontenctwa i złośliwości.
Już kiedyś wywodziłam się na ten temat - nie będę sie powtarzać. Czekam jednak na promyk Otryckiego SŁOŃCA, a tu tylko żmije i ropuchy...


