Tak ochropus, własnymi siłami kilkadziesiąt ton betonu przerzuciła w zeszlym roku banda ochlejusów siedzących pod blaszakiem. I wymurowala fundamenty tak, ze nie trzeba bylo podwaliny juz poziomować. A w tym roku ta banda pijaków postawiła bez pomocy "fachowców" drewnianą konstrukcję. I wszystko tylko po to by mieć gdzie chlać. Bo przecież w parku się upadlać nie da. Trzeba jechać w Bieszczady i charować jak wół przez wszystkie urlopy przez dwa lata. Jest to pewnie taka forma odkupienia za grzechy, by móc z czystym sumieniem usiąść w Kominkowej i uchlać się do nieprzytomności.Zamieszczone przez ochropus
Yeah!!!!
Gratuluje spostrzegawczosci i trafnych wniosków.


