Drogi Doczu.Zamieszczone przez Doczu
Nie interpretuję intencji, tylko odpowiadam na (też nie wszystkie) posty. Piszesz, że nie czytałeś poprzednich wątków. A szkoda. Bo zabierasz głos w dyskusji, która bez znajomości tego, co wcześniej na temat Chaty zostało powiedziane, staje się całkiem nieprzejrzysta. Piotra post sprowokował mnie trochę, to fakt, ale prawda jest i taka, że ilekroć poruszymy temat odbudowy Chaty, zawsze dochodzi do - jeszcze raz powtarzam - zupełnie dla mnie niepojętego ataku na zaangażowanych w tę odbudowę ludzi. I to wcale nie wypowiedzi Piotra i Irka były tu najbardziej napastliwe. Może faktycznie, tym razem moja reakcja nie była adekwatna do niewinnej i żartobliwej "zaczepki" wymienionych wyżej Bieszczadników. Ale też, przyznaję, reaguję dość emocjonalnie na wszelką krytykę ludzi, którzy poświęcając swój czas i siły, zaangażowani są w piękną przecież ideę rekonstrukcji Chaty. A ja, chociaż fizycznie w tej odbudowie nie uczestniczyłem, mam jednak swój udział, czym na pewno nie będę się na Forum chwalił. To tyle, Doczu drogi, tytułem wyjaśnienia i usprawiedliwienia.
Forum jest miejscem publicznym. Każdy może tu pisać, a nikt nie musi czytać.
Odpowiadać też można tylko wówczas, gdy się ma na to ochotę.
A bywa i tak, że odpowiadam niejako automatycznie - ostatnim zdaniem postu, tym nad podpisem.
Pozdrawiam


