Narażę się okrutnie, wiem, ale nie mogę patrzeć jak padają tak ostre słowa pod adresem osoby, która odważyła się powiedzieć otwarcie co myśli. Podkreśla się, że Forum jest po to by móc wyrazić swoje zdanie, poglądy, podyskutować jak sama nazwa wskazuje, a okazuje się, że przedstawiać tu należy tylko pozytywne odczucia. Asiczka próbuje stworzyć publikację na temat co boli ale obawiam się, że to nie wyjdzie. Strach wytykać rzeczy, które nam się nie podobają, bo natychmiast jest odzew pełen oburzenia, wręcz napiętnuje się taką osobę (czytaj obraża). A faktem jest, że Ochropus swoje uwagi sformułował o tyle niefortunnie, że wszystkim rzuciły się w oczy słowa dotyczące pieniędzy sponsorów, a nikt jakoś nie próbuje zrozumieć z tego i pozostałych jego postów nic więcej. Według mnie intencje piszącego sugerowały raczej obawę aby pieniądze sponsorów ni poszły na marne w sensie budowy miejsca, które staje się, jak to nazwał meliną, zamiast klimatycznym schroniskiem. Ponadto wyraził uznanie dla ludzi ciężko pracujących przy odbudowie, tego też nie zauważono. Potępił złodziei – pominięto milczeniem. Stwierdzenie, żeby tam nie lazł jak mu się nie podoba, jest aroganckie sugeruje, że to ma być miejsce dla wybranych. Przypadkowy turysta nie ma tam czego szukać, a jeszcze jeżeli jest niepijący to lepiej niech w ogóle omija Bieszczady. Tu abstynencja jest źle widziana. Wokół Chaty na Otrycie, jak wiem z poprzednich wątków, ciągle są jakieś nieporozumienia, niedomówienia, więc coś w ty musi być. Nie ma dymu bez ognia. A na marginesie, jakoś nie zareagowali obrońcy na posty, myślę o tym samym, tylko ubrane w inne słowa. I nie napadajcie na mnie, bo każdy ma prawo do własnego zdania. A dodam jeszcze, że też jestem abstynentką. I jeszcze jedno - właśnie sprawa pijaństwa, o tym też już było na Forum i też kilka osób uważało to za problem, a teraz?
Pozdrawiam
Ewa


