Cytat Zamieszczone przez Goska
Siłą najemną jestem od kilkunastu lat, znam tego plusy i minusy. I czasem myślę, że coś własnego nie byłoby na pewno lżejsze, tylko może miałoby więcej sensu. A z drugiej strony nie wyobrażam sobie rozpoczęcia czegoś w warszawskich warunkach. Nie mam na to pomysłu, a poza tym nic innego nie zmieniam ... dalej blok za oknem. No może jak się powiedzie, to chata na obrzeżach, ale ... nie szkoda TAKIEJ kasy?!
Dokładnie tak... Większość ludzi godzi się byc najemnikami i mają wrażenie że Pana Boga za nogi złapali. I pewnie że należy się z tego cieszyć bo lepsze to niż nic. Ale życie w Warszawie (i pewnie innych dużych miastach też) polega głównie na najemnej pracy od świtu do zmierzchu. Można oczywiście założyć własny biznes ale nic się w zasadzie nie zmienia jeśli chodzi o jakość życia - no może poza większą kasą (jak masz szczęście i udał Ci się biznes) i większym stresem że możesz więcej stracić. Poza tym to samo - praca od świtu do zmierzchu, blokowisko za oknem (albo mała działka z domkiem na obrzeżach miasta pośród setek innych małych działek z domkami) i brak czasu na cokolwiek...
W Bieszczadach przynajmniej jest świeże powietrze. I jak w ciągu dnia zatrzymam się na chwilę i podniosę głowę to zobaczę piękne góry i lasy... :)

Za miesiąc jadę w Bieszczady szukać kawałka świata dla siebie... :D

A tak przy okazji - jednym z naszych źródeł utrzymania tam w górach planujemy zrobić wynajem pokoi. Czy ktoś z Was orinetuje się jakie są przepisy w tej kwestii? Tzn. czy wystarczy sama działalność gospodarcza, czy np. działka musi mieć przeznaczenie na usługi turystyczne (jeśli coś takiego jest)?