Ja w Chatce byłem i nocowałem ostatnio (pocz. lutego). I przy tej ilosci ludzi która tam była (ze mną = 6) było naprawdę extra. Co prawda do Chatki doszłem grubo po zmroku (gdzieś ok. g. 19-20), więc ile więcej ludzi było w ciągu dnia to nie wiem.
Ale za wrzątek nie oczekiwano ode mnie opłaty, a poza tym mają rewelacyjny kominek (piecyk) na którym można sobie w kubku roztopić samamu śniegu (może nie zagotuje, ale na gorący kubek wystarczy).
Aha... no i w toalecie były kafelki (serio, ale spuszczenie wody wymagało użycia pewnego naczynia).


Odpowiedz z cytatem