Także ja dorzucę swoje trzy grosze

Chatka Puchatka to świetne miejsce, tak się składa że nocowałem tam kilkakrotnie, także w zimie. Lutek to już starszy człowiek i niewątpliwie chodząca legenda Bieszczad. Podziwiam jego cierpliwość. Te przewijające się tabuny niedzielnych turystów w sezonie mogły by wyprowadić z równowagi każdego. On jednak stara się być ponad to jak ma jakieś uwagi raczej spokojnie je przedstawia. Zresztą dla kogoś kto był już w paru schroniskach te jego zastrzeżenia są oczywiste.

kiedyś wpadłem tam w lutym po zmroku, szedłem z kumplem od Jaworca trochę nasz przewiało, gdy poprosiliśmy o wrzątek Lutek nie pytał się o kasę....

Z czystym sumieniem polecam to miejsce.

pozdrawiam