Na zimę w Biechach nie trza hipersprzętu. Stuptuty i polarek (bądź wełniaczek) wystarczą. Zakładasz na poalr byle parkę i wszystko gra. Ew. kijki mogą pomóc.
Lazłem na Smerek przy pięknej pogodzie. Przy wyjściu z lasu zaczęła się mgła i zamieć. Orientowaliśmy się po pochyleniu terenu, nic nie było widać na parę metrów. Po dojściu do grzbietu zdecydowaliśmy się iść w dół do przełęczy Orłowicza. Po jakimś czsie byliśmy w punkcie wyjścia, w lesie. Druga próba, następny grzbiet i z powrotem w lesie. Dopiero przy trzeciej próbie trafiliśmy na przełęcz i jako tako przetarty szlak do wetliny. Wiało tak, że trudno było ustać bez plecaka, ok -12-14, .
Gdyby byliśmy ubrani w polarek i parkę to pewnie byśmy tam zostali do wiosny.
Na stronie GOPR znajdziesz listę ostatnich wypadków, większość młodych ludzi zginęła zimą. Polecam góry zimą, ale z jakim takim sprzętem na grzbiecie i w min 3 osoby.
W górach zimą telo piknie, co cud.
Długi


Odpowiedz z cytatem