DO DOCZU:
-busy spoza bieszczad jeżdżą na zasadzie działalności gospodarczej: masz busa zakładasz działalność płacisz podatki, jezdzisz i łupisz kase.
-widze ze nie zakojarzyłeś penych zależności: mieszkańcy chca załozyć firme, maja mało kasy, gmina ich popiera=łatwiej dostaja kredyt, kupuja sprzęt, są firmowani przez gmine=można wyrwac troche kasy z centrum i unii+reklama w necie,folderach reklamowych itp, wożą turystów=przyczyniają się do rozwoju regionu=można wyrwac znowu troche kasy z centrum=rozwijaja park maszynowy=więcej miejsc pracy dla mieszkańców=mniej stojących pod sklepem trutni z piwem=polepszenie sytuacji społeczno-finansowej, itd itp....
ale jak nie ma poparcia samorządu to g...dostaną bo zaden bank nie zaryzykuje zainwestowania w firme która nie ma "odgórnego" fundamentu, a jesli juz to takie bedą chcieli zabezpieczenia że nie przejda formalności.
-Mi tez dziwne to było, ale pewnie w gminie nie chciało im sie ruzsyć d.... i pozałatwiać pewne sprawy
-kasy wcale duzo nie chcieli - wuięcej gmina wydaje rocznie na walke z bezrobociem i alkoholizmem niz oni chcieli
-jeździć na czarno nie będą bo nie maja czym
-zeby sie ogłaszać w necie tez trzeba kasy
więc jak widomo: jak nie wiadomo o co chodzi to todzi o kase....i wszystko jasne.
Niestety, zyjemy w kraju paradoksów, ale to nasza OJCZYZNA, a że rządza nią...ci którzy rzadza to i nasza wina