Cytat Zamieszczone przez Ajgor
2. Chata nigdy nie była i nie będzie "obiektem użyteczności publicznej". To jest Dom Pracy Twórczej, to jest schron studencki, to jest Chata gdzie Goście są Gospodarzami (dlatego oprócz noclegu można przynieść wiadro wody i parę gałęzi do pieca). W "Obiekcie użytecznosci publicznej" nie mogłoby nie być bieżącej wody i prądu. A ich brak jest uzasadniony także ideologicznie. Podobnie jak brak "Ciszy Nocnej". To jak funkcjonują Goście zależy od nich samych.
To jest własnie jasne stanowisko. Taki zapis (lub o zblizonej treści) powinien być wpleciony w tekst który na początku wkleił Marek - gdyż nieco się z nim gryzie, miejscami przynajmniej. Taki tekst powinien również zawisnąć w widocznym miejscu przy wejściu do Chaty, być może powinien znaleźć się również na stronach internetowych w miejscu gdzie opisuje się Chatę jako miejsce noclegu.
Po co? A no po to, że większość (IMHO) nieporozumień oraz złych opinii o Chacie ma podłoże w błędnym postrzeganiu Chaty przez przeciętnego turystę, dla którego pierwszym skojarzeniem na słowa "Chata Socjologa" jest "schronisko". Bo tak sie utarło. Opinie negatywne są zazwyczaj puszczane w obieg przez zupełnie przypadkowych turystów, którzy trafili do Chaty jako do schroniska (w ich rozumieniu) i nie spełniło ono ich oczekiwań jako schronisko własnie. My wiemy dlaczego - ale oni nie. Niektórzy do dzisiaj. Postawienie sprawy w ten sposób ułatwi wam zycie, gdyż z turystów zrezygnować nie możecie. Chaty ze składek nie utrzymacie, potrzebny jest dochód, chocby minimalny. Amatorów takiej formuły na pewno nie braknie, a nie będzie niepotrzebnych nieporozumień. Coś jak na SBN'ach - tam każdy kto idzie, wie że nikt sie będzie z nim cackał. I chętnych nie brak.