Cytat Zamieszczone przez Ajgor
Jeśli przyjedzie do Chaty obóz naukowy i ludzie bedą chcieli wieczory spędzić na omawianiu Derridy to żadne pijaństwo i hałasy pojedynczych jednostek nie wchodzą w grę. Jednak gdy przyjeżdża grupa nastawiona na całonocne gitarowanie przy kominku i świecach, to osoba chcąca się wyspać nie powinna mieć pretensji (jest albo Jaskółka, która będzie dość dobrze odizolowana od sali Kominkowej, a w ostateczności pozostaje Lektorium, oddalone od Chaty o jakieś 200 m).
Oprócz czerni i bieli są jeszcze inne kolory. Problem ktorego nie dostrzegasz zacznie się w momencie gdy do Chaty przyjedzie "grupa nastawiona na całonocne gitarowanie przy kominku i świecach" oraz obóz naukowy jednocześnie + turyści "niezrzeszeni" o róznych mentalnościach. Zrobicie wtedy losowanie kto do Chaty, kto do Lektorium, a kto pod namiot?
Cytat Zamieszczone przez Ajgor
Reasumując: czy powiemy "w Chacie panuje demokracja" czy też powiemy "w Chacie jest tak jak postanowią Goście" to dla mnie oznacza to dokładnie to samo.
To dziwne, bo są to dwa absolutnie rózne pojęcia, zresztą z definicji również. To chyba mniej istotne co one oznaczają dla Ciebie - wazne jak to beda postrzegać goście, a imho dla nich to jednoznaczne nie będzie (nie jest). Pozyjemy-zobaczymy, to samo wyjdzie - w praktyce i oby nie obróciło sie przeciwko Wam. Osobiście sądzę,że jesli rzeczywiście znajdzie się tam odpowiednia informacja na "dzień dobry" to byc moze obejdzie sie bez większych rozczarowań. Oby tak było.