Chata jest odbudowywana i tworzy się coś nowego... w ramach tradycji naturalnie. Ale już dyskusja o jej przyszłości wskazuje, że to Miejsce zmienia się wraz z ludżmi pracującxymi przy odbudowie. Oprócz zasiedziałych Otrytczyków pojawiają się nowi, którzy wnoszą nowe idee. I super. Bez żadnych akcji i deklaracji np. pojawił się na Górze rower downhillowy - konkluzja jest prosta również dla zapaleńców katujących rowery to miejsce jest otwarte.
Klimat Chaty stworzą ludzie.Też Ci nowi, którzy pokochali to miejsce i odnależli się w grupie.
A w ostatnią sobotę po północy na tradycyjnym pieczeniu barana siedzielismy przy ognisku do 4.00 i pliśmy.....herbatę . Byłam wśród osób, które wytrwały do końca. t taka drobna uwaga do tych, którzy na Otrycie szukają tylkoi pustych butelek....Teggo wieczoru znalazłby pełne i po północy nikt ich nie ruszał...pzdr. :)


Odpowiedz z cytatem