Można też zamruczeć sobie tak:
Po Beskidzie błądzi jesień,
wypłakuje deszczu łzy,
na zgarbionych plecach niesie
worek siwej mgły
Pastelowe cienie kładzie
zdobiąc rozczochrany las,
nocą rwie w brzemiennym sadzie
grona słodkich gwiazd, złotych gwiazd.
Jesienią góry są najszczersze,
żurawim kluczek otwierają drzwi......
/W. Jarosz/
albo można jeszcze sobie zanucić:
Być jesiennym, być smętnicą szarą,
w lasach złotych pieścić się ich gwarą.
Mówią wszyscy, coraz to się gapią,
on z jesienią wypił czarci napój....
/J. Babczyszyn/
takie tam sobie podśpiewywanie na cześć "babiego lata"...
:D


Odpowiedz z cytatem