Jesienny spacer
Dzisiaj poznałem śliczną dziewczynę.
To cud, że wybrałem tę godzinę
Na spacer; właśnie tę z godzin wielu.
Była piękna, uwierz, Przyjacielu.
W złotym blasku słońca Ją ujrzałem.
Tak się zachwyciłem, że wciąż stałem,
Patrząc w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą
Była na pewno - to się nie śniło!
Tak frunęła, jakby była liściem
A ja Ją widziałem rzeczywiście!
Przez chwilę tylko gdzieś mi zginęła.
Liść przeleciał, dziewczyna stanęła.
Znalazłem Ją blisko, blisko bardzo.
Spojrzałem w oczy, które nie gardzą.
Gdzieś tam głęboko, na oczu tych dnie,
Widziałem tylko jedno - Ona wie...
I już nie trzeba było nic mówić.
Słowa mogły zepsuć i zawrócić
Moje szczęście tam, gdzie Jej nie było.
Ale Ona jest - to się nie śniło!
I pomyśl tylko, mój Przyjacielu,
Wyszedłem na spacer, tak bez celu...
Pozdrawiam... jesiennie, ale pogodnie.


Odpowiedz z cytatem