Cytat Zamieszczone przez Efka
Krzysztof próbuje rozładować atmosferę jak widzę, ale problem pozostał. Jesteśmy wszyscy atakowani pijaną, hałaśliwą młodzieżą (często agresywną) wszędzie. W miejscu zamieszkania, na ulicy, parku, na plaży. Czy życzenie, aby chociaż miejsca, które służą ludziom do wypoczynku, ucieczki właśnie od hałasu, krzyków, tej codziennej trywialności, jest aż tak dziwne. Jeżeli ktoś nie wyobraża sobie ugaszenia pragnienia niczym innym jak piwo, dobrze, jego rzecz, ale mówimy tu o przypadkach zakłócania spokoju innym turystom po nadmiernym spożyciu, a najbardziej bulwersujące jest urządzanie sobie pikniku na szczycie ( a to też widziałam na własne oczy). Myślę więc, że trzeba się dobrze zastanowić aby nasza tolerancja nie przekroczyła zasad zdrowego rozsądku, czy przede wszystkim zasad dobrego wychowania przez nie postrzeganie problemu.
Pozdrawiam
Ewa
Tak, tak i jeszcze raz tak! Ewa, sama racja.
Tylko że spieramy się o fakty oczywiste i - według mojej opinii - absolutnie nie dotyczące większości z nas. Kolega uruchomił wątek na zupełnie inny temat, a tu - od słowa do słowa - i mamy małą hecę...
Kultura picia jest tylko wykładnikiem kultury ogólnej. A to temat rzeka.
Jeżeli ktoś uzna, że jest sens podjąć na Forum dyskusję w tej sprawie, to proszę bardzo. Chyba mu wolno.
Pozdrawiam (ciągle trzeźwy - niestety - albo na szczęscie)